Tydzień z życia Mecenaski to taki nowy cykl wpisów, który postanowiłam wdrożyć w życie, na codzień ciężko mi czasem znaleźć chwile, żeby opublikować relacje z dnia na Facebooku czy innym portalu społecznościowym. A życie prawnika bywa czasem zawodowo i prywatnie znośne.

Postanowiłam, że raz w tygodniu, w niedzielę lub poniedziałek będę podsumowywać tydzień pracy zawodowej w artykule na blogu.

Myślę, że będzie to pozwalało poznać bardziej moją pracę, ale również mnie. Nie jestem zbyt ekstrawertyczna ale myślę sobie, że pozwolę sobie w każdym wpisie na trochę uwag nie prawniczych, pokazujących mnie ze strony bardziej osobistej.

Cenię sobie wiarygodność i sama lubię więcej wiedzieć o moich Klientach niż tylko znajomość ich problemu prawnego. W trakcie spotkań osobistych zawsze staram się bardziej poznać Klienta, zapytać przykładowo o specyfikę działalności jaką prowadzi albo o zwykłe rzeczy życia codziennego. Uważam, że to nie praca czy problem prawny nas definiuje i ja naprawdę lubię znać „bardziej” Klienta.

Myślę więc, że bardzo często ze wzajemnością. Wszak ciekawość to rzecz ludzka 🙂

Ostrzegam tym samym, że wpis nie będzie samym prawniczym mięsem 😉 Wpisy też zapewne czasem będą dłuższe, czasem krótsze. Będą też pisane w sposób lżejszy niż wpisy o stricte prawniczym wnętrzu.

Liczę, że to będzie taka chwila refleksji, zadumy również dla mnie jak będę podsumowywać poprzednie tygodnie. Myślę, że mogą się pojawić w tych wpisach refleksje nad życiem społecznym, politycznym, prawniczym ale bez przesady też…. wielkim myślicielem nie jestem.

Mam nadzieję, że uda mi się systematycznie je umieszczać.

Śmiało też proszę daj znać w komentarzu czy taka forma artykułu jest do zaakceptowania. Będę wdzięczna za opinie.

Zaczynam, bo tydzień naprawdę był ciekawy.

I. Zwrot pobranych zasiłków po podważeniu przez ZUS wysokości wynagrodzenia w umowie o pracę, nie zawsze taki oczywisty….

Tydzień rozpoczął się od głębszej analizy korespondencji, odebranej pod koniec poprzedniego tygodnia. Jednym z 35 listów było uzasadnienie wyroku w ciekawej sprawie, która miała bardzo interesujący przebieg.

Parę lat temu ZUS wydał decyzje podważającą ustalone między stronami stosunku pracy wynagrodzenie z umowy o pracę. Temat bardzo znany i popularny w sporach ZUS, niejednokrotnie opisywany na blogu (przykładowo tutaj).

Sprawa w pierwszej Instancji w Sądzie Okręgowym została przez nas wygrana (jak piszę przez Nas to mam na myśli Kancelarię i Klienta, bo to zawsze synergia dwóch podmiotów pozwala taki sukces osiągnąć). Niestety Sąd Apelacyjny w Katatowicach zmienił wyrok na niekorzyść. Co jest jednym z najgorszych rozwiązań, z którym ciężko się pogodzić.

Zostaliśmy więc z prawomocnym wyrokiem obniżającym  wysokość wynagrodzenia, od którego już wcześniej ZUS wypłacił zasiłki chorobowe i macierzyńskie.

W ślad za zakończeniem prawomocnym tej sprawy, ruszyła sprawa o zwrot tego pobranego przez Klientkę zasiłku. Normalna kolej losu. I tu też niestety w pierwszej instancji w sądzie rejonowym sprawę przegraliśmy.

Jednakże zarówno ja, jak i „Klienty”, nie mogliśmy się z tym pogodzić, złożona została apelacja od tego wyroku do Sądu Okręgowego. Tego samego Sądy Okręgowego, co to pierwszy korzystny wyrok wydał w sprawie.

Apelacja odniosła skutek, Sąd zmienił niekorzystną decyzje ZUSu i wyrok Sądu I Instancji, zniósł obowiązek zwrotu pobranych zasiłków przez Klientkę. I bardzo słusznie w uzasadnieniu argumentował:

Pierwotne dokumenty niezbędne do wypłaty zasiłków i pierwotne wypłaty były zgodne ze stanem faktycznym, a więc nie doszło do świadomego wprowadzenia w błąd tut. organu rentowego, co tut. organ rentowy podnosi w zaskarżonych decyzjach administracyjnych.

Do zwrotu nienależnie pobranych świadczeń w sytuacji obniżenia podstawy wymiaru składek z tytułu umowy o pracę przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie może dojść, skoro po umorzeniu postępowania organ rentowy w okresie od ………. 2015 roku do ……… 2016 roku wypłacał …. zasiłek chorobowy, a następnie w okresie od ……… 2016 roku do ……….2017 roku zasiłek macierzyński, świadczenia za ww. okresy zostały wypłacone w określonych okolicznościach, tj. w sytuacji nie zakwestionowania przez organ rentowy ani podlegania przez nią obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia u płatnika składek …. ani zadeklarowanej przez odwołującego podstawy wymiaru składek na te ubezpieczenia.

Zdaniem Sądu Okręgowego w tej sytuacji nie można uznać, aby działanie odwołującego było świadomym wprowadzeniem organu rentowego w błąd, a w konsekwencji aby wypłacone (…) zasiłki chorobowy i macierzyński były świadczeniami pobranymi przez nią nienależnie w rozumieniu art. 84 ust. 2 ustawy systemowej.

Przeciwnie, ….. złożył w organie rentowym druk ZUS Z-3, co do prawdziwości informacji w którym organ rentowy przeprowadził własne postępowanie wyjaśniające, w wyniku którego uznał, że zadeklarowana przez pracodawcę postawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne jest prawidłowa.

W rezultacie, całkowicie nieuzasadnione jest żądanie zwrotu nienależnie pobranych świadczeń od Ubezpieczonej w sytuacji, gdy wniosek i wypłata tychże świadczeń nastąpiły przed wydaniem decyzji ustalającej wysokość podstawy wymiaru składek.

Podobnie korzystne orzeczenie wydał też niedawno Sąd Najwyższy, opisywałam go w artykule, który znajdziesz tutaj.

Tym samym prawie 4 latach i swoistym roller coasterze emocji udało się z sukcesem zakończyć sprawę.

Najważniejsze wnioski z tej sprawy są takie, że naprawdę warto walczyć do końca jeśli nie zgadzamy się z decyzją ZUS.

Nie wszystkie sprawy kończą się sukcesem, jednakże wiara w sukces i dążenie do niego ma sens, o którym nie wolno zapominać!

II. Sąd Okręgowy w Elblągu – rozprawy w czasie zarazy 😉 oraz krótki urlopik połączony z pracą. 

Poniedziałkowe popołudnie upłynęło mi pod znakiem podróży do Elbląga. We wtorek o 9 rano miałam sprawę w sądzie w zakresie podważania podstawy wymiaru składek przedsiębiorców. Temat szerzej opisany w artykule, który znajdziesz tutaj.

Sądy w Elblągu i Gdańsku to sądy, które w przeciągu roku odwiedziłam około 20 razu (proszę pamiętać, że mieszkam w pięknej Łodzi). Lubię bardzo ten kierunek podróży, naprawdę lubię tam jeździć, nie wiem z czego to wynika ale jest to zawsze fajny czas. Droga z Łodzi do Gdańska / Elbląga jest naprawdę dobra, jest to czas w którym przeważnie jest dłuższa chwila na zastanowienie czy przesłuchanie, odkładanych zawsze na później audiobooków czy podcastów.

Tym razem słuchałam audiobooka Normalni ludzie, Sally Ronney i tym razem miałam nawet współtowarzysza podróży, który pół drogi przespał 😉 Drugie pół „odrabiał” za kierownicą, a ja w tym czasie odpisywałam na maile.

Rozprawa przebiegła sprawnie, ogłoszenie wyroku zostało odroczone na późniejszy termin, jednakże tym czym chciałam się tu podzielić to widok korytarza sądowego w sądzie „w czasach epidemii” 

Pięknie na tym zdjęciu widać co się zmieniło (jak wyglądają rozprawy opisywałam w artykule, który znajdziesz tutaj): widać oddzielone „boxy” pozwalające zachować dystans społeczny, widać płyn do dezynfekcji rąk, które można i chyba nawet należy użyć przed wejściem na salę rozpraw.

Na sali rozpraw musieliśmy być tez w maseczkach, co szczerze przyznam utrudnia wypowiadanie dłuższych mów końcowych. Zapewne to kwestia przyzwyczajenia ale dla takiego żółtodzioba maseczkowego jak ja, było to małe wyzwanie 😉

(Ja mam na te okazje taką specjalną szarą maseczkę z motywem z Gry o Tron)

Obecny czas to okres w którym miałam zaplanowany urlop nad Gardą, całe 10 dni skrupolatnie zaplanowanego czasu we Włoszech. Oczywiście z uwagi na sytuacje, lot odwołany i urlop znikł…

Jednakże z uwagi na fakt, że już pokonane zostało trochę dystansu, podróż do Elbląga postanowiłam również wykorzystać na mini „workation” na Mazurach. Tym samym dwa kolejne dni trochę odpoczywałam trochę pracowałam w ładniejszych okolicznościach przyrody.

Wydaje mi się, że drugi raz w życiu byłam dopiero na Mazurach i bardzo miło wspominam nawet samą podróż mniejszymi drogami wsród koron drzew:

Ja zawsze pracuje na wakacjach, lubię to robić więc proszę mnie nie żałować!

Mogę sobie tym sposobem pozwolić na częstsze wyjazdy bo wiem, że w trakcie tych wakacji połączonych z pracą jestem nawet bardziej efektywna niż zazwyczaj. Popracuje dziennie intensywnie dwie godziny, w tym okresie, i tym sposobem nie mam wyrzutów sumienia, że pozwalam sobie też na chwile relaksu, zwiedzanie czy inne miłe aktywności niezwiązane z pracą.

Zapewne dla jednych to objaw choroby, dla mnie to objaw tego, że lubię swoją pracę 😉

Tak więc w takich okolicznościach przyrody:

Pracowało się naprawdę miło.

III. Przykładowe tematy jakimi się zajmowaliśmy w tym konkretnym tygodniu | Prawnik od ZUS i Prawa Pracy |

⇒ Doradzaliśmy Klientce w zakresie dodatkowego zasiłku opiekuńczego związanego z COVID-19.

Odpowiadaliśmy m.in na pytanie czy ów zasiłek opiekuńczy przysługuje bez okresu wyczekiwania.
Odpowiedź na to pytanie znajdziesz m.in w artykule, który znajdziesz tutaj.

⇒ Rozważaliśmy też dla Klienta kwestie jak liczyć okresy zasiłkowe w jego konkretnym przypadku.

Artykuł wskazujący podstawowe zasady ustalania okresu zasiłkowego znajduje się tutaj: ZUS | Okres zasiłkowy – jak prawidłowo ustalić?

Przyznam jednak szczerze, że zasady zasadami ale ten temat praktycznie budzi bardzo często szereg wątpliwości i sporów z ZUS. Co ważne – nieuchwycenie kiedy okres zasiłkowy się kończy może spowodować daleko idące konsekwencje, w przypadku przedsiębiorców może za tym iść brak prawa do zasiłku i wypadnięcie z ubezpieczenia chorobowego. W przypadku zaś pracowników widmo rozwiązania stosunku pracy. Warto więc właściwie to ustalać i pilnować.

⇒ Opiniowaliśmy też sytuacje Klienta i Jego Małżonki, w zakresie walki o przyznanie renty chorobowej. 

I tu warto pamiętać, iż istotne jest zachowanie całej procedury, czyli najpierw składamy sprzeciw od orzeczenia lekarza orzecznika. Potem jeśli to nie odniesie skutku, to kolejnym krokiem jest złożenie Odwołanie od Decyzji ZUS.

Pytanie, które też się często pojawia, czy samemu macie Państwo pisać sprzeciw i odwołanie… Można oczywiście samemu. Na blogu nawet znajdziesz wzory odwołania od decyzji ZUS i wzór sprzeciwu od orzeczenia lekarza orzecznika.

Wszystko można samemu zrobić:

  • wyremontować mieszkanie – można,
  • naprawić auto – można,
  • samemu reprezentować się w sporach sądowych – można.

Można ale czy zawsze warto…. Na to pytanie warto sobie odpowiedzieć, czy warto, ten bagaż odpowiedzialności, czy się dobrze coś zrobiło pozostawić na własnych barkach, czy nie lepiej przerzucić je na barki osoby, która trochę się na tym zna.

Nie będę ukrywać, iż napisanie indywidualnego sprzeciwu, jest usługą płatną, jednakże podzielę się tylko komentarzem jaki otrzymaliśmy po wysłaniu ostatnio przygotowanego sprzeciwu. Pisownia oryginalna z emaila:

Witam. Bardzo dziękuję za rzetelne przygotowanie sprzeciwu do ZUS. Łukasz z mamą

Czy napisanie przez nas sprzeciwu gwarantuje sukces – nie! ale napewno do niego zbliża, jeśli jest możliwy do osiągnięcia. W staraniach o rentę decydujące znaczenie ma stan zdrowotny, osoby która się ubiegającej o rentę, a o nim decydują niestety lekarze, a nie „sztuczki prawne”.

⇒ Zajmowaliśmy się tez problematyką opóźnienie w opłaceniu składek ZUS i kwestią ewentualnego przywrócenia ciągłości ubezpieczenia chorobowego. 

I tu tez wskaże z praktyki, iż niestety dużo ciężej uzyskać zgodę ZUS na przywrócenie terminu płatności składek, jeśli ma się wysoką podstawę składek. Oczywiście nie jest to sprawiedliwe ale niestety ZUS nie jest szczęśliwy jak musi wypłacać świadczenia od wysokich podstaw.

W tym konkretym przypadku oprócz innych ważkich kwestii rozważaliśmy dla Klientki zagadnienie czy błąd biura rachunkowego usprawiedliwia niedochowanie terminowi płatności składek. Niestety według przepisów ustawy systemowej to płatnik składek jest odpowiedzialny względem ZUS za wszelkie nieprawidłowości, a nie biuro rachunkowe czy inna osoba trzecia bądź podmiot, któremu płatnik składek powierzył prowadzenie rozliczeń z ZUS. Tym samym nie można się tłumaczyć tylko i wyłącznie tym, że to biuro rachunkowe popełniło błąd.

Biuro rachunkowe oczywiście może ponosić też odpowiedzialność za swoje błędy na drodze cywilnej ale ani to proste ani szybkie dochodzenie swoich praw. Trzeba wiec użyć też innych argumentów, żeby powalczyć o odzyskanie ciągłości płatności składek.

⇒ Mieliśmy też ciekawy problem przedstawiony na spotkaniu osobistym w zakresie zmiany wysokości emerytury Klientki.

ZUS wypłacał dwa lata taką znośną wysokość emerytury dla Klientki i sam z siebie, zmienił ta decyzje i obniżył Klientce emeryturę o 800 zł. To taka zagadka dla sherlocka holmes bo nie napisał ZUS też w decyzji skąd ta zmiana stanowiska i wysokości emerytury.

Musieliśmy napisać odwołanie od tej zagadkowej decyzji i dopiero z czasem zapewne ZUS wyjawi nam swoje powody zmiany decyzji.

Doradzaliśmy też w kwestii urlopu wychowawczego dla przedsiębiorcy, bardziej szczegółowo dla wspólnika spółki cywilnej. Pojawiły się też już kwestie odmowy świadczeń postojowych dla Przedsiębiorców czy odmowy zwolnienia ze składek ZUS.

Jak widać na powyższych przykładach większość tematów była związanych z ZUSem tym samym określenie Prawnik od ZUS jest nad wyraz właściwy.

Jednakże pisaliśmy też dwa sprzeciwy od nakazów zapłaty, bo i tym się zajmujemy, w ramach drugiej specjalizacji kancelarii, tj. kwestią upadłości konsumenckiej i walką z chwilówkami różnego rodzaju.

Różnorodny i interesujący to tydzień był, dziś się już zaczął kolejny, krótszy tydzień, zobaczymy co przyniesie i czym się będę mogła podzielić.

Tarczą 4.0. wypada się zająć i Państwu przedstawić przykładowo. Dziś też idę do Sądu w pięknej Łodzi. Sąd Rejonowy w Łodzi o 14.30 będzie mnie dziś gościł. A wieczorem, jak to w prawie każdy poniedziałkowy wieczór, będę grać w squasha z przyjaciółmi.

Dobrego tygodnia!

Ps. Ten rodzaj wpisów będzie opatrzony zawsze zdjęciem z kawą w tle, taki poranny rozruch na początek tygodnia. Lubię bardzo kawę i zdjęcia ją przedstawiające, mam nadzieję, że Tobie takie zdjęcia też się jeszcze nie opatrzyły.

A i Mecnaska to taki żeński odpowiednik Mecenasa, Adwokata, Radcy Prawnego. W naszych zawodowych kręgach mawia się czasem „meceLaska” ale to wyrażenie dla tych Pań Mecenas młodszych i ładniejszych, ja jestem z tych sympatyczniejszych 😉

icon
Jeśli masz pytania, potrzebujesz pomocy, indywidualnej konsultacji napisz do mnie na adres: katarzyna@klemba.pl

Photo by Danielle MacInnes on Unsplash

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *