7 stycznia 2026 r. Prezydent podpisał ustawę zmieniającą m.in. przepisy dotyczące zwolnień lekarskich, kontroli ich wykorzystywania oraz zasad wystawiania zaświadczeń lekarskich.

Ustawa została ogłoszona w Dzienniku Ustaw jako Dz.U. 2026 poz. 26, a jej przepisy wchodzą w życie etapami – część od 27 stycznia 2026 r., część od 13 kwietnia 2026 r., a część dopiero od 1 stycznia 2027 r.

Najprościej ująć to tak: od 27 stycznia 2026 r. weszły w życie zmiany dotyczące m.in. kontroli prawidłowości wystawiania zaświadczeń lekarskich, także przy opiece nad chorym członkiem rodziny.

Od 13 kwietnia 2026 r. obowiązują nowe zasady dotyczące korzystania ze zwolnienia lekarskiego i kontroli jego wykorzystywania.

Natomiast od 1 stycznia 2027 r. mają wejść przepisy dotyczące sytuacji, gdy jedna osoba ma co najmniej dwa tytuły do ubezpieczenia chorobowego.

To ważna nowelizacja, bo porządkuje kwestie, które od lat budziły spory: co właściwie oznacza „praca zarobkowa” na L4, jakie zachowania mogą zostać uznane za niezgodne z celem zwolnienia oraz kiedy zwykła, życiowa aktywność nie powinna już automatycznie prowadzić do utraty zasiłku.

Zmiany nie oznaczają jednak pełnej swobody. Nadal decydujące znaczenie będzie miała ocena konkretnej sytuacji –  najpierw przez ZUS, a w razie sporu także przez sąd.

I. Zmiany w L4 od 13 kwietnia 2026 r.

Co się nie zmieniło? Nadal można stracić zasiłek za cały okres zwolnienia

Nowelizacja nie zniosła podstawowej zasady.

Nadal ubezpieczony traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia, jeżeli w czasie orzeczonej niezdolności do pracy wykonuje pracę zarobkową albo podejmuje aktywność niezgodną z celem zwolnienia.

Te dwie przesłanki są od siebie niezależne. To oznacza, że wystarczy spełnienie jednej z nich, aby ZUS zakwestionował prawo do świadczenia.

Zmiana polega więc nie na tym, że rygory zniknęły, ale na tym, że ustawodawca bardziej szczegółowo opisał, co należy rozumieć przez pracę zarobkową oraz przez aktywność niezgodną z celem zwolnienia. W teorii powinno to ograniczyć część najbardziej rygorystycznych interpretacji. W praktyce nadal pozostanie sporo sytuacji granicznych.

Czym jest „praca zarobkowa” na L4 po zmianach?

Od 13 kwietnia 2026 r. ustawa zasiłkowa zawiera definicję pracy zarobkowej.

To każda czynność mająca charakter zarobkowy, niezależnie od podstawy prawnej jej wykonywania – a więc nie tylko praca na etacie, ale też np. zlecenie, dzieło czy działalność gospodarcza.

Jednocześnie ustawodawca wyłączył z tego pojęcia czynności incydentalne, których wykonania wymagają istotne okoliczności. Wprost zaznaczono też, że istotną okolicznością nie jest polecenie pracodawcy.

To istotna zmiana. Wcześniej w praktyce nawet drobna aktywność związana z pracą mogła być traktowana bardzo surowo.

Po nowelizacji sama jednorazowość i wyjątkowość danej czynności może mieć większe znaczenie.

Ale trzeba też powiedzieć jasno: przepis nie daje prostego katalogu „dozwolonych” zachowań. To, że dana czynność była krótka albo jednorazowa, nie oznacza jeszcze automatycznie bezpieczeństwa. ZUS może uznać, że mimo wszystko miała ona realny charakter zarobkowy. A sąd może później tę ocenę albo podzielić, albo zakwestionować.

Czym jest „aktywność niezgodna z celem zwolnienia”?

Drugą przesłanką utraty prawa do zasiłku jest podejmowanie aktywności niezgodnej z celem zwolnienia.

Ustawodawca definiuje ją jako działania, które utrudniają albo wydłużają proces leczenia lub rekonwalescencji. To nie musi być aktywność związana z zarobkowaniem. Wystarczy, że dane zachowanie obiektywnie nie sprzyja powrotowi do zdrowia.

Jednocześnie ustawa wyraźnie wskazuje, że taką aktywnością nie są zwykłe czynności dnia codziennego ani czynności incydentalne wymagane istotnymi okolicznościami.

W materiałach informacyjnych jako przykłady zwykłych czynności życia codziennego wskazuje się np. wyjście do apteki, drobne zakupy czy wyprowadzenie psa. To dobra wiadomość dla ubezpieczonych, ale nadal nie oznacza pełnej pewności w każdej sprawie.

Oceniając konkretną sytuację, ZUS będzie patrzył także na rodzaj schorzenia, zalecenia lekarskie i to, czy dana czynność rzeczywiście była neutralna z punktu widzenia leczenia.

Co w praktyce może budzić największe wątpliwości? Przykłady.

Najwięcej problemów nie wywołują zwykle sytuacje skrajne, tylko te pozornie drobne.

Właśnie dlatego warto spojrzeć na kilka przykładów ostrożnie i bez obiecywania Państwu zbyt wiele.

⇒ Odpisanie na jednego maila albo odebranie telefonu służbowego

To typowy przykład sytuacji granicznej.

Jeżeli ktoś jednorazowo odbierze telefon lub krótko odpowie na wiadomość, może próbować argumentować, że była to czynność incydentalna wymuszona istotnymi okolicznościami.

Problem w tym, że ZUS może ocenić to inaczej – zwłaszcza jeśli z kontaktu wynikało faktyczne wykonywanie obowiązków zawodowych, podejmowanie decyzji albo obsługa klientów. Samo twierdzenie, że „to trwało tylko chwilę”, może nie wystarczyć.

Podpisanie dokumentu, faktury lub jednego pisma

To również może zostać potraktowane jako czynność incydentalna, ale nie musi.

Jednorazowe podpisanie dokumentu w wyjątkowej sytuacji może nie prowadzić do utraty zasiłku. Tyle że decydujące znaczenie ma tu tło faktyczne: czy rzeczywiście chodziło o wyjątkowy przypadek, czy raczej o normalne funkcjonowanie firmy pod pozorem „jednego podpisu”.

Im bardziej dana czynność przypomina zwykłe zarządzanie sprawami zawodowymi, tym większe ryzyko sporu z ZUS.

Zakupy, apteka, krótki spacer

Tego typu zachowania co do zasady mieszczą się w pojęciu zwykłych czynności życia codziennego. Po zmianach ustawodawca wyraźniej wskazuje, że nie powinny one same w sobie prowadzić do utraty zasiłku. Ale znów – dużo zależy od okoliczności.

Co innego spokojny spacer przy zwolnieniu ze wskazaniem „może chodzić”, a co innego intensywna aktywność fizyczna przy urazie, który wymaga oszczędzania organizmu.

Wyjazd weekendowy albo pobyt poza miejscem zamieszkania

Tu ostrożność jest szczególnie potrzebna.

Same przepisy nie wprowadzają prostego zakazu wyjazdu, ale też nie dają podstaw do tezy, że każdy wyjazd jest bezpieczny.

Kluczowe pytanie brzmi: czy taki wyjazd służy leczeniu albo przynajmniej mu nie szkodzi?

Jeśli ZUS uzna, że podróż, aktywności na miejscu albo sposób spędzania czasu były sprzeczne z celem zwolnienia, może zakwestionować prawo do zasiłku. W praktyce to jeden z tych obszarów, gdzie ocena organu i później sądu może być bardzo indywidualna.

Szkolenie online, udział w spotkaniu, „tylko chwila pracy z domu”

To jedne z najbardziej ryzykownych sytuacji.

Jeśli aktywność ma związek z obowiązkami zawodowymi, rozwojem zawodowym albo świadczeniem pracy, ZUS może potraktować ją jako pracę zarobkową lub aktywność sprzeczną z celem zwolnienia – zależnie od okoliczności.

Szczególnie niebezpieczne jest myślenie, że skoro ktoś pracował z domu i nie wychodził, to problemu nie ma. Miejsce wykonywania czynności nie jest tu najważniejsze. Liczy się ich charakter.


II. Zmiany od 1 stycznia 2027 r. – Praca w dwóch miejscach a zwolnienie lekarskie od 2027 r.

Osobno trzeba omówić zmiany, które mają wejść dopiero od 1 stycznia 2027 r.

Chodzi o sytuację, gdy jedna osoba ma co najmniej dwa tytuły do ubezpieczenia chorobowego.

Dopiero od tej daty ubezpieczony będzie mógł zażądać niewystawiania zwolnienia z jednego tytułu, jeżeli rodzaj pracy z tego tytułu pozwala na jej wykonywanie. Innymi słowy: dopiero od 2027 r. w pewnych przypadkach ma być możliwe pozostawanie na zwolnieniu z jednego tytułu i jednoczesna praca w ramach innego.

To ważne, bo w obiegu łatwo pojawia się skrót myślowy, że taka możliwość istnieje już od kwietnia 2026 r. Tak nie jest. W 2026 r. ten mechanizm jeszcze nie obowiązuje.

Podsumowanie – Co z tego wynika w praktyce?

Po zmianach łatwiej będzie bronić stanowiska, że nie każda drobna, życiowa aktywność na L4 jest nadużyciem. To bez wątpienia krok w stronę większej racjonalności. Nadal jednak nie warto traktować zwolnienia lekarskiego jako czasu, w którym można „trochę popracować”, „tylko coś podpisać” albo „na chwilę wejść w sprawy firmowe”. Granica między czynnością incydentalną a pracą zarobkową nie będzie ostra.

Najbezpieczniej patrzeć na swoją sytuację przez trzy pytania: czy dana czynność miała charakter zarobkowy, czy mogła utrudnić leczenie oraz czy rzeczywiście była wyjątkowa i wymuszona okolicznościami. To właśnie wokół tych kwestii będzie koncentrować się ocena ZUS, a później – w razie odwołania – także ocena sądu.

Poglądowa infografika, celem utrwalenia informacji poniżej:

L4 2026 2027



FAQ – najczęstsze pytania o L4 po zmianach

  1. Czy od 13 kwietnia 2026 r. można zrobić zakupy albo pójść do apteki na L4?

Co do zasady tak. Ustawodawca wskazuje, że zwykłe czynności życia codziennego, takie jak drobne zakupy czy wyjście do apteki, nie powinny same w sobie powodować utraty zasiłku chorobowego. Nadal jednak znaczenie ma konkretny stan zdrowia i okoliczności danej sprawy.

  1. Czy jednorazowe odpisanie na maila służbowego na zwolnieniu jest bezpieczne?

Nie da się tego ocenić automatycznie. Ubezpieczony może twierdzić, że była to czynność incydentalna, ale ZUS może uznać ją za wykonywanie pracy zarobkowej. Ostateczna ocena zależy od treści tej aktywności, jej celu i okoliczności sprawy.

  1. Czy polecenie pracodawcy chroni pracownika, jeśli ten wykona pracę podczas L4?

Nie. Ustawa wprost wskazuje, że polecenie pracodawcy nie jest „istotną okolicznością”, która usprawiedliwia wykonywanie pracy zarobkowej w trakcie zwolnienia lekarskiego.

  1. Czy od 2026 r. można być na L4 w jednej pracy i pracować w drugiej?

Nie jeszcze w 2026 r. To rozwiązanie ma wejść w życie dopiero od 1 stycznia 2027 r. i tylko w określonych sytuacjach, gdy rodzaj pracy na to pozwala.

  1. Kto rozstrzyga, czy zwolnienie było wykorzystywane prawidłowo?

Na etapie kontroli wątpliwości rozstrzyga ZUS. Jeżeli ubezpieczony nie zgadza się z decyzją, sprawa może trafić do sądu, który oceni ją samodzielnie na podstawie okoliczności konkretnego przypadku.

    Skorzystaj z porady

    P. Katarzyno - nic dodać , nic ująć. To co ZUS wyrabia z ludźmi to jak sama Pani wie, i ja wiem, nie mieści się w głowie tym ludziom. Musimy o nich walczyć i walczymy, bo gdzie nie ma walki tam nie ma zwycięstwa. Dziękuję za pomoc klientom. Jesteśmy w jednej grupie walk o godność człowieka. ZUS w decyzjach mocny, w sądzie zazwyczaj nikogo nie ma z tej instytucji. Sami z siebie robią niekiedy farsę, nie wspominając o szarpaniu wizerunku urzędu, ale nic o nas bez nas. Polecam Panią Katarzynę od wschodu do zachodu i od północy do południa Polski. Pracujemy na efekty a te przychodzą z czasem. Jeśli potrzebujecie Państwo zbroi na walkę z ZUS - szukajcie w Łodzi :)

    Paweł S Avatar Paweł S

    Bardzo profesjonalna i rzetelna pomoc. Współprace oceniam na bardzo wysokim poziomie, szybki kontakt, spokojne i miłe podejście do klienta z pełnym zaangażowaniem. Polecam bardzo gorąco.

    Doda K. Avatar Doda K.

    Napisz komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *