Niejednokrotnie w trakcie mojej pracy spotykam się z pytaniami:

Jak wygląda rozprawa w sądzie?

Czego powinienem się spodziewać?

Czy ktoś będzie zadawał mi pytania?

Jak się mam przygotować?

Przede wszystkim doradzam spokój – nie ma nic gorszego niż paraliżujący stres. Po pierwszym posiedzeniu 95% moich Klientów mówi, że „spodziewali się, że będzie gorzej”. Nie ma w tym nic dziwnego, większość z nas boi się nieznanego.

Poniżej parę organizacyjnych kwestii, których poznanie pozwoli Ci poczuć się pewniej.

 I. Wejście do sądu

Wchodząc do budynku sądu musisz być przygotowany na kilka kwestii.

Po przekroczeniu progu budynku z dużym prawdopodobieństwem zostaniesz poproszony przez ochronę o oddanie torebki, torby do prześwietlenia (podobnie jak na lotnisku).

W ten sposób pracownicy ochrony sprawdzą czy nie wnosisz niebezpiecznych przedmiotów. Uwaga za niebezpieczny przedmiot może zostać uznany np. scyzoryk, pilnik do paznokci, nożyczki – które często nieświadomie nosimy przy sobie.

Następnie ochrona poprosi o przejście przez tzw. „bramkę” czułą na obecność metali. W ten sposób sprawdzamy czy dana osoba nie wnosi niebezpiecznych przedmiotów do sądu np. pod ubraniem. Często także możemy zostać poproszeni o wylegitymowanie się tzn. okazanie np. dowodu osobistego, lub spytani w jakim celu do sądu przyszliśmy.

Nie trzeba podawać dokładnych danych dotyczących sprawy, wystarczy powiedzieć, że przyszliśmy jako strona na rozprawę, jako świadek czy też po prostu złożyć pismo w biurze podawczym.

II. Odnalezienie właściwej sali

Często spotykanym problemem jest znalezienie właściwej sali rozpraw. Jeżeli jesteś w sądzie pierwszy raz poproś o pomoc pracownika sądu lub ochrony. Z całą pewnością pokierują Cię we właściwe miejsce. (Z doświadczenia powiem, że sama jeśli jadę do sądu w którym jeszcze nie byłam, zawsze pytam, nie ma sensu tracić czasu na poszukiwanie samodzielnie Sali).

Możesz także udać się do Biura Obsługi Interesantów – tam uzyskasz wszelkie informacje w Twojej sprawie.

Pamiętaj!

Wchodząc do budynku sądu należy zdać odzież wierzchnią w szatni (o ile taka w budynku sądu się znajduje), a także wyłączyć telefon. Na korytarzu zachowujemy ciszę.

Przed wejściem na salę rozpraw z reguły znajduje się tzw. wokanda tj. wykaz spraw sądowych, które odbędą się w danym dniu, w danej sali.

Zawsze sprawdzamy czy znajduje się tam nasze nazwisko. Po tych czynnościach spokojnie czekamy na wywołanie sprawy, niestety zdarzają się opóźnienia ale też nie są one regułą – więc warto być przynajmniej chwilę przed wyznaczoną godziną.

III. Wywołanie sprawy

Do sali rozpraw nie wchodzimy z marszu (chyba, że się spóźniliśmy). Nie pukamy, nie zaglądamy do środka. Należy niestety cierpliwie czekać, aż sprawa zostanie wywołana.

Co to właściwie oznacza?

Protokolant wyjdzie z sali i wyczyta strony danego postępowania oraz dane wezwanych świadków.

Wówczas wchodzimy na salę sądową.

Kto obecny jest na sali rozpraw?

Na wprost od wejścia znajduje się skład sędziowski (jeden lub kilku sędziów w zależności od rodzaju sprawy czy też instancji). Obok sędziów zasiada protokolant. Jest to pracownik sądu, który spisuje przebieg rozprawy.

W większości sądów rozprawy są nagrywane – więc nie zdziw się jeżeli zobaczysz swoje odbicie na monitorze, lub mikrofony znajdujące się przy miejscach siedzących.

Na większość rozpraw wstęp ma także publiczność tj. pełnoletnie osoby, które chcą przysłuchiwać się rozprawie. Bardzo rzadko zdarza się, aby publiczność była rzeczywiście obecna.

Z reguły są to osoby przyuczające się do zawodu tj. aplikanci, praktykanci itp.

Kolejną istotną kwestią po wywołaniu sprawy, która często przeraża Klientów jest pytanie gdzie usiąść?

Po wejściu na salę zobaczymy bowiem kilka ław. Zasada jest prosta – jeżeli jesteśmy stroną która zainicjowała dane postępowanie tj. powodem, skarżącym decyzję siadamy w ławie po prawej ręce sędziego. Jeżeli jesteśmy pozwanym siadamy po lewej ręce sędziego.

Od razu uspokoję Cię – jeżeli pomylisz się i usiądziesz w innym miejscu sędzia wskaże Ci właściwe miejsce.

Następnie sąd sprawdzi obecność. Wygląda to mniej więcej jak sprawdzenie obecności w szkole. Sędzia zapyta czy stawił się powód i pozwany, bądź skarżący i organ rentowy (ZUS). Następnie zostaniesz poproszony o okazanie dowodu osobistego.

Pamiętaj to bardzo ważne aby mieć ze sobą dokument tożsamości.

IV. Przebieg rozprawy

Po sprawdzeniu obecności sędzia spyta o stanowisko procesowe. Brzmi skomplikowanie – jednak nic w tym trudnego.

Jeżeli jesteś stroną inicjującą postępowanie to musiałeś złożyć do sądu pismo wszczynające np. pozew, odwołanie.

Wówczas wystarczy że oświadczysz, iż podtrzymujesz stanowisko zawarte w pozwie / odwołaniu.

Jeżeli jesteś pozwanym to z całą pewnością złożyłeś odpowiedź na pozew, a tym samym wystarczy podtrzymać argumentację w nim zawartą.

Często sąd może zadać pytanie o wnioski dowodowe.

Chodzi w tym przypadku o dowody na poparcie Twoich twierdzeń.

Jeżeli nie zgłosiłeś ich w pozwie lub odwołaniu możesz zgłosić je na pierwszej rozprawie (jeśli wcześniej sąd nie zobowiązał Cię do tego w jakimś terminie). Mogą to być np. Twoje zeznania, zeznania świadków, dokumenty itp.

W przypadku zgłoszenia wniosków dowodowych na rozprawie sąd zapyta o tezę dowodową czyli na jaką okoliczność dany dowód chcemy przeprowadzić. Tłumacząc to na prostszy język: co chcemy danym dowodem wykazać np. istnienie stosunku pracy, wykonywanie pracy w szczególnych warunkach itp.

Zasadą jest (choć są wyjątki od tego), że sąd w pierwszej kolejności przesłuchuje świadków.

Przesłuchanie świadków.

Po ich wejściu na salę sądową i sprawdzeniu obecności zostają oni wyproszeni i wołani pojedynczo celem złożenia zeznań. Jest to istotne, bowiem świadkowie nie mogą słyszeć zeznań innych świadków przed własnymi.

Po złożeniu zeznań świadek jest wolny tzn. może opuścić budynek sądowy albo zostać i obserwować dalszy bieg rozprawy.

Pytania świadkowi zadaje w pierwszej kolejności sąd, a następnie mają do tego prawo strony. Tym samym jeżeli uważasz, że świadek o czymś nie powiedział, zapomniał lub chcesz go zapytać o coś co ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy możesz sformułować pytanie i zadać je w momencie wskazanym przez sędziego.

Gdyby z jakichś względów sędzi zapomniał udzielić Ci głosu, poproś o możliwość zadania pytania – masz do tego prawo, a sędzia jak każdy z nas jest tylko człowiekiem i może o czymś zwyczajnie zapomnieć.

Pamiętaj jednak, że zadawane świadkowi pytania nie mogą być sugerujące oraz muszą mieć związek z tą sprawą. Pytania nie spełniające tych wymogów sąd oddali tj. świadek nie będzie miał obowiązku na nie odpowiedzieć.

Świadkowi przysługuje zwrot kosztów w związku z jego stawiennictwem na rozprawie.

W tym celu należy udać się do Biura Obsługi Interesanta i złożyć stosowny wniosek. W przypadku świadków trzeba przygotować się na jeszcze jedną istotną okoliczność: świadek może odmówić składania zeznań w sytuacji, w której strona jest dla niego osobą bliską (np. małżonek, dziecko, rodzic itp.).

Świadek ma obowiązek mówić prawdę pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań.

Często sąd może również zapytać czy strona życzy sobie odebrania przyrzeczenia. Co to jest?

Jest to oświadczenie świadka, iż zobowiązuje się zeznawać prawdę, niczego nie zatajając z tego co jest mu wiadome. Przyrzeczenie ma uroczysty charakter, podczas jego składania wszyscy poza sędzią stoją – jednak jego brak nie przesądza o braku odpowiedzialności świadka za składanie fałszywych zeznań.

Po złożeniu zeznań przez świadków czas na Twoje przesłuchanie.

Przesłuchanie stron – czyli Ciebie

Z relacji Klientów wiem, że to najbardziej stresujący dla nich moment. Jednak nie ma się czego bać.

Oczywiście sędziowie to po „prostu ludzie”, tym samym mają wszystkie wady i zalety przypisane do naszego gatunku.

Z doświadczenia wiem, że większość z sędziów jest życzliwa i rozumie stres osób stających po  drugiej stronie. Zdarzają się oczywiście wyjątki, pamiętaj jednak w jakiej sprawie przyszedłeś i po prostu staraj się rzeczowo odpowiadać na pytania.

Sędzi poprosi Cię o zajęcie miejsca na środku sali przy tzw. barierce, mównicy (czasem poprosi tylko o powstanie).

Będziesz mógł swobodnie wypowiedzieć się o wszystkim co w Twojej ocenie dotyczy sprawy.

Następnie pytania zadaje sędzia, oraz pełnomocnicy stron lub same strony.

Jeżeli reprezentuje Cię profesjonalny pełnomocnik możesz być spokojny – jeżeli zapomnisz o czymś powiedzieć z całą pewnością Cię o to zapyta.

Jeżeli w sprawie występujesz sam – nie ma przeciwwskazań abyś na kartce wypisał sobie najważniejsze punkty Twojej wypowiedzi tak aby o niczym nie zapomnieć.

Oczywiście czasami sędzia poprosi Cię o schowanie zapisków i zeznawanie z pamięci – jednak z procesowego punktu widzenia nie ma przeciwwskazań do posiłkowania się zapiskami (o ile nie są to wcześniej napisane zeznania jedynie odczytywane na rozprawie).

Pytania, które padną w trakcie rozprawy nie są trudne, dotyczą Twojej sprawy a tym samym na pewno będziesz znać na nie odpowiedź (nie musisz znać brzmienia przepisów prawnych).

Nie ma też potrzeby się stresować, że nie wszystko będziesz pamiętać. Nie ma nic wstydliwego w tym, żeby powiedzieć do sędziego, iż się stresujesz, że poprosisz chwilę na zastanowienie czy też, że nie jesteś w stanie dokładnie sobie przypomnieć z uwagi na stres czy okres czasu od zdarzenia.

Zawsze powtarzam Klientom, iż lepiej powiedzieć, że nie jest się pewnym odpowiedzi, niż odpowiedzieć pewnie, a później okaże się, że była to informacja podana przez Ciebie pochopnie.

VI. Iść samemu do sądu czy z pełnomocnikiem?

Nie ma na to pytanie jedynej słusznej odpowiedzi.

Nie ma przeciwskazań, żebyś uzbrojony w powyższą wiedzę, poszedł sam do sądu siebie reprezentować, kwestie techniczne Cię nie powinny zaskoczyć. Obecność pełnomocnika też nie da Ci gwarancji, że wygrasz sprawę.

Sukces Twojej sprawy zależy od wielu czynników.

Pełnomocnik jednak oprócz ogarnięcia kwestii technicznych, czuwa nad przebiegiem postępowania, reaguje na bieżąco na wnioski procesowe, dowodowe drugiej strony.

Pełnomocnik też, znając Twoją sprawę i Twoje interesy, będzie przykładowo naprowadzał Cię na właściwe tory Twojej lub świadka wypowiedzi, w przypadku gdy w wyniku stresu, czegoś nie powiesz, czy nie dokładnie sprecyzujesz. Pełnomocnik też zareaguje na „niewłaściwe” pytania drugiej strony.

Dobry pełnomocnik powinien Ci po prostu zapewnić bezpieczeństwo na posiedzeniu oraz to, żeby Twoje interesy zostały przedstawione tak jak sobie tego życzysz.

Pamiętaj też, że kluczowe jest postępowanie w sądzie I Instancji, to miejsce gdzie przeprowadza się postępowanie dowodowe w sprawie mające kluczowe znaczenie dla powodzenia Twojej sprawy. Jeśli później zdecydujesz się na udzielenie pełnomocnictwa, pełnomocnik nie będzie miał już wszystkich możliwości do wykorzystania.

Postępowanie w sądzie drugiej instancji, jest co do zasady, już bardzo ograniczone.

Wszystko można zrobić samemu ale czy zawsze warto?

Nie lubię dodawać sztucznego patosu mojemu zawodowi więc porównam tą sytuacje do innych zawodów.

Jeśli popsuje Ci się samochód i masz umiejętności, żeby go samodzielnie naprawić – możesz dokonać wyboru, powierzyć naprawę mechanikowi lub naprawić swoje auto samemu.

Jeśli masz umiejętności do zrobienia remont w mieszkaniu – również możesz chcieć tego dokonać osobiście.

Jeśli spotkały Cię dolegliwości zdrowotne, również możesz zapytać rodzine, znajomych o radę czy też poszukać w google objawów i znaleźć porady w zakresie jak powinieneś się leczyć.

Pytanie jakie sobie w takich sytuacjach zapewne zadasz, to: czy jest to „warte zachodu”, czy zrobię to tak samo jak profesjonalista?

Czy będę bezpieczny (ja i moja rodzina) w aucie, które sam naprawię…
Czy będę zadowolony z efektów samodzielnie zrobionego remontu…
Czy odpowiednio zdiagnozuje chorobę i dobiorę najlepsze metody poprawienia stanu swojego zdrowia.

Pytanie, które też sobie zapewne zadasz to: czy nie szkoda mi własnego czasu, nerwów, stresu, żeby wziąć na barki cała odpowiedzialność za sukces naprawienia auta, przeprowadzenia remontu, powrót do zdrowia.

Podobne pytania należy sobie postawić, odpowiadając na pytanie – czy powierzyć moją sprawę – profesjonalnemu pełnomocnikowi?

Jeżeli nie czujesz się pewnie – zapewne warto zwrócić się o pomoc do profesjonalnego pełnomocnika, aby reprezentował Cię w danej sprawie, czuwał nad jej przebiegiem i po ludzku dodał otuchy.

Ja zawsze staram się moich Klientów dobrze przygotować, a przed samą salą rozpraw też po prostu „po ludzku” odstresować.

Podsumuje tak: z Twoim aktywnym udziałem w postępowaniu oraz z dobrym pełnomocnikiem masz największe szanse na sukces, a na pewno będziesz miał świadomość, że zrobiłeś wszystko żeby przekonać do swoich racji. Nie ma nic gorszego niż poczucie, że można byłoby zrobić więcej (zarówno w normalnym życiu jak i w trakcie postępowania sądowego).

icon
Jeśli masz pytania, potrzebujesz pomocy, indywidualnej konsultacji, pomocy prawnej napisz do mnie na adres: katarzyna@klemba.pl

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *