Firma została zarejestrowana, składki były opłacane, wystawiono faktury, a mimo to po złożeniu wniosku o zasiłek ZUS wszczyna postępowanie i stwierdza:
„Nie prowadziła Pani rzeczywistej działalności gospodarczej”.
Konsekwencje mogą być bardzo poważne. Jeżeli ZUS uzna, że działalność była jedynie pozorna albo nie posiadała cech działalności gospodarczej, może zakwestionować podleganie ubezpieczeniom społecznym z tego tytułu. Sam wpis w CEIDG nie gwarantuje bowiem, że dla potrzeb ubezpieczeń społecznych firma zostanie uznana za rzeczywiście prowadzoną. Sąd Najwyższy konsekwentnie wskazuje, że decyduje faktyczne wykonywanie działalności, a nie samo jej formalne zarejestrowanie.
To jednak nie oznacza, że decyzja ZUS przesądza sprawę.
W sporach o działalność gospodarczą bardzo często najważniejsze stają się nie deklaracje przedsiębiorcy, ale konkretne dowody pokazujące, że firma rzeczywiście funkcjonowała jako przedsięwzięcie gospodarcze.
I właśnie dlatego odpowiedź na pytanie:
„Czy mam szansę wygrać z ZUS?”
najczęściej zależy od tego, co faktycznie robiłeś przed kontrolą i czy potrafisz to później udowodnić.
Z tego artykułu dowiesz się:
- kiedy ZUS może zakwestionować działalność gospodarczą,
- czym różni się samo zarejestrowanie firmy od jej faktycznego prowadzenia,
- jakie cechy działalności bada sąd,
- czy brak zysku albo nawet strata oznacza fikcyjną firmę,
- czy działalność rozpoczęta w ciąży może zostać uznana za pozorną,
- czy krótki okres działalności przed L4 przesądza przegraną,
- jakie znaczenie mają czynności przygotowawcze,
- jakie dowody najbardziej pomagają wygrać sprawę,
- co zrobić po otrzymaniu decyzji o niepodleganiu ubezpieczeniom.
Dlaczego ZUS w ogóle kwestionuje działalność gospodarczą?
Osoba rzeczywiście prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą może być z tego tytułu objęta ubezpieczeniami społecznymi, a ubezpieczeniu chorobowemu przedsiębiorca podlega na zasadach dobrowolności. Ustawa systemowa wiąże okres podlegania ubezpieczeniom z rozpoczęciem i faktycznym wykonywaniem działalności aż do jej zaprzestania, z uwzględnieniem okresów prawidłowego zawieszenia.
Najczęściej zainteresowanie ZUS pojawia się wtedy, gdy określone okoliczności powodują wątpliwości co do rzeczywistego charakteru działalności – przykładowo firma została uruchomiona na krótko przed powstaniem prawa do świadczenia, osiągała niewielkie przychody, a składki były deklarowane od wysokiej podstawy.
Sama sekwencja takich zdarzeń nie przesądza jednak jeszcze, że działalność była fikcyjna. Każda sprawa powinna być oceniana na podstawie całokształtu jej okoliczności.
Co właściwie oznacza „prowadzić działalność gospodarczą”?
Prawo przedsiębiorców zawiera bardzo krótką, ale niezwykle ważną definicję.
Działalność gospodarcza to działalność:
- zorganizowana,
- zarobkowa,
- wykonywana we własnym imieniu,
- wykonywana w sposób ciągły.
W sporze z ZUS sąd będzie więc szukał właśnie tych cech.
Nie wystarczy pokazać wydruku z CEIDG.
Trzeba pokazać, że za wpisem stała rzeczywista aktywność gospodarcza.
Cztery pytania, które mogą przesądzić sprawę z ZUS
Przed oceną szans na wygraną warto zadać sobie cztery podstawowe pytania.
1. Czy działalność miała cel zarobkowy?
Firma powinna być prowadzona w zamiarze osiągania zarobku.
Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca musi co miesiąc wykazywać zysk.
2. Czy działalność była zorganizowana?
Czy przedsiębiorca rzeczywiście stworzył warunki pozwalające wykonywać usługi lub sprzedawać towary?
Mogą o tym świadczyć np.:
- sprzęt,
- lokal,
- strona internetowa,
- reklamy,
- programy i narzędzia,
- księgowość,
- materiały,
- licencje,
- umowy,
- system pozyskiwania klientów.
Sąd Najwyższy wymienia w tym kontekście m.in. zapewnienie kapitału, lokalu, sprzętu, technologii, personelu oraz podejmowanie działań marketingowych.
3. Czy działalność była wykonywana w sposób ciągły?
Ciągłość nie oznacza konieczności wykonywania usług każdego dnia.
Chodzi przede wszystkim o zamiar powtarzalnego prowadzenia działalności, a nie wykonanie jednej usługi czy sprzedaży.
4. Czy przedsiębiorca działał we własnym imieniu i na własne ryzyko?
Przedsiębiorca co do zasady sam organizuje swoją działalność oraz ponosi jej ekonomiczne ryzyko.
Może:
- zarobić,
- nie osiągnąć planowanego przychodu,
- ponieść koszty,
- stracić klienta,
- dokonać nietrafionej inwestycji.
Samo wystąpienie straty nie powoduje więc automatycznie, że działalność przestaje być działalnością gospodarczą.
Kiedy masz duże szanse wygrać sprawę z ZUS?
Nie istnieje zestaw dokumentów gwarantujący wyrok korzystny dla przedsiębiorcy.
Można jednak wskazać okoliczności, które bardzo mocno wzmacniają stanowisko osoby odwołującej się.
1. Masz realnych klientów i rzeczywiście świadczyłeś usługi
To jeden z najmocniejszych elementów.
Jeżeli przed zakwestionowanym okresem rzeczywiście:
- wykonywałeś zlecenia,
- kontaktowałeś się z klientami,
- wystawiałeś faktury,
- otrzymywałeś zapłatę,
- przekazywałeś klientom efekty swojej pracy,
znacznie łatwiej wykazać, że działalność nie powstała wyłącznie „na papierze”.
Szczególnie istotne będą:
- przelewy od klientów,
- umowy zawarte przed kontrolą,
- korespondencja dotycząca zleceń,
- potwierdzenia wykonania usług,
- protokoły odbioru,
- zamówienia,
- niezależni świadkowie będący klientami.
2. Możesz pokazać powtarzalność usług
Jedna faktura nie musi przesądzać o fikcyjności firmy.
Ale kilka czy kilkanaście niezależnych transakcji rozłożonych w czasie znacznie lepiej pokazuje, że przedsiębiorca zamierzał funkcjonować na rynku w sposób ciągły.
Sąd Najwyższy zwraca uwagę, że działalność gospodarcza powinna posiadać element stałości i powtarzalności, a nie sprowadzać się do okazjonalnej aktywności stworzonej jedynie w celu uzyskania tytułu ubezpieczeniowego.
Przykład
Kosmetyczka otwiera działalność.
W pierwszych trzech miesiącach:
- obsługuje 28 różnych klientek,
- prowadzi kalendarz wizyt,
- kupuje materiały,
- publikuje oferty,
- otrzymuje przelewy i płatności,
- nawiązuje współpracę z dostawcą.
Po kilku miesiącach z powodu komplikacji zdrowotnych trafia na L4.
Taki materiał dowodowy wygląda zupełnie inaczej niż pojedyncza faktura dla członka rodziny wystawiona kilka dni przed rozpoczęciem niezdolności do pracy.
3. Prowadziłeś rzeczywisty marketing i poszukiwałeś klientów
Brak zleceń nie oznacza jeszcze, że przedsiębiorca niczego nie robił.
Prowadzenie firmy obejmuje również działania zmierzające do uzyskania kolejnych zamówień.
Działalność może obejmować także czynności przygotowawcze i organizacyjne, jeżeli rzeczywiście zmierzają one do stworzenia warunków do wykonywania działalności.
Dlatego dowodem mogą być:
- oferty przesyłane potencjalnym klientom,
- zapytania ofertowe,
- korespondencja,
- reklamy,
- kampanie internetowe,
- wizytówki,
- strona WWW,
- profil firmowy,
- przygotowane cenniki,
- udział w targach,
- negocjacje z kontrahentami.
Ważne
Czynności przygotowawcze pomagają wtedy, gdy są realne i prowadzą w logicznym kierunku do działalności gospodarczej.
Kilka ogłoszeń zamieszczonych wyłącznie po to, aby stworzyć dokumenty na potrzeby kontroli, może zostać ocenionych zupełnie inaczej.
4. Poniosłeś racjonalne koszty rozpoczęcia biznesu
Działalność zorganizowana często wymaga wcześniejszych wydatków.
W zależności od branży mogą to być:
- komputer,
- telefon,
- maszyny,
- narzędzia,
- specjalistyczne oprogramowanie,
- domena i hosting,
- reklama,
- materiały,
- lokal,
- biuro rachunkowe,
- ubezpieczenie OC,
- szkolenia,
- certyfikaty.
Nakłady organizacyjne i materialne to jeden z elementów pozwalających ocenić, czy działalność rzeczywiście miała zorganizowany charakter.
5. Potrafisz logicznie wyjaśnić model biznesowy
Bardzo istotne jest to, czy działalność miała racjonalny gospodarczo sens.
Sąd może pytać:
- kto miał być klientem,
- jak przedsiębiorca zamierzał do niego dotrzeć,
- ile miała kosztować usługa,
- jakie były koszty,
- ile zleceń można było realnie wykonać,
- jakie były perspektywy rozwoju,
- dlaczego rozpoczęto działalność właśnie wtedy.
Nie chodzi o obowiązek przygotowania rozbudowanego biznesplanu.
Chodzi o to, aby działalność nie wyglądała jak konstrukcja, której jedynym ekonomicznym efektem miało być opłacenie składki i szybkie rozpoczęcie pobierania świadczenia.
Czy brak zysku oznacza przegraną z ZUS?
Nie.
To jeden z najważniejszych mitów.
Działalność gospodarcza może przynosić stratę.
Przyjmuje się, że sam fakt ponoszenia strat nie pozbawia aktywności charakteru działalności gospodarczej. O zarobkowym charakterze decyduje przede wszystkim zamiar osiągania zarobku, a działalność gospodarcza z natury wiąże się z ryzykiem nieosiągnięcia planowanych przychodów.
Przykład
Przedsiębiorca w pierwszych czterech miesiącach:
- osiągnął 12 000 zł przychodu,
- poniósł 18 000 zł kosztów,
- inwestował w reklamę i wyposażenie.
Ma więc stratę 6 000 zł.
Nie oznacza to automatycznie, że firma jest fikcyjna.
Start przedsiębiorstwa często wymaga inwestycji, które mają przynieść efekt dopiero później.
A jeśli firma nie miała żadnego przychodu?
Brak przychodu komplikuje sprawę, ale również sam w sobie nie daje automatycznej odpowiedzi.
Należy sprawdzić, co przedsiębiorca faktycznie robił w tym czasie.
Jeżeli przez kilka tygodni:
- intensywnie poszukiwał klientów,
- przygotowywał lokal,
- kupował sprzęt,
- negocjował kontrakty,
- wysyłał oferty,
- prowadził marketing,
może wykazywać, że znajdował się w rzeczywistym procesie rozwijania działalności.
Czynności przygotowawcze mogą stanowić element faktycznego wykonywania działalności, jeżeli bezpośrednio zmierzają do jej realnego rozpoczęcia.
Znacznie trudniejsza będzie sytuacja, w której poza wpisem CEIDG i przelewem składki nie istnieje praktycznie żaden ślad rzeczywistej aktywności.
Firma otwarta w ciąży – czy ZUS może uznać ją za fikcyjną?
Może badać rzeczywiste prowadzenie działalności, ale sama ciąża nie oznacza pozorności firmy.
Samo podjęcie działalności nawet w zaawansowanej ciąży nie wyklucza podlegania ubezpieczeniom. Jednocześnie zawsze można badać, czy działalność rzeczywiście była zarobkowa, zorganizowana i ciągła.
Kiedy działalność rozpoczęta w ciąży będzie wyglądała wiarygodnie?
Przykładowo wtedy, gdy kobieta może pokazać, że:
- wcześniej pracowała w tej samej branży,
- posiadała odpowiednie kwalifikacje,
- rzeczywiście miała klientów,
- świadczyła usługi,
- uzyskiwała płatności,
- zawierała umowy,
- prowadziła reklamę,
- po okresie związanym z macierzyństwem wróciła do działalności.
Każdy taki element może wzmacniać spójność całej historii.
A kiedy sytuacja może wyglądać źle?
Znacznie większe ryzyko pojawia się, gdy:
- działalność zostaje założona tuż przed niezdolnością do pracy,
- przedsiębiorca praktycznie nie ma klientów,
- wykonuje pojedyncze symboliczne czynności,
- deklaruje bardzo wysoką podstawę,
- przychody są minimalne,
- po okresie pobierania świadczeń firma szybko zostaje zamknięta,
- brak dowodów wskazujących na próbę normalnego rozwoju biznesu.
Krótka działalność przed L4 – czy to oznacza przegraną?
Nie.
Nie istnieje przepis mówiący, że przedsiębiorstwo musi działać co najmniej 6 miesięcy, żeby powstał tytuł do ubezpieczeń społecznych.
Możliwe jest realne rozpoczęcie działalności i zachorowanie po kilku tygodniach.
Problem polega na tym, że przy bardzo krótkim okresie działalności przedsiębiorca ma zwykle mniej materiału dowodowego.
Dlatego w takiej sprawie szczególnie ważne będą:
- czynności wykonane jeszcze przed pierwszym L4,
- zawarte umowy,
- klienci,
- inwestycje,
- korespondencja,
- marketing,
- wcześniejsze przygotowania do otwarcia firmy,
- działania po odzyskaniu zdolności do pracy.
Sama niezdolność do pracy nie pozwala automatycznie zanegować tytułu ubezpieczeniowego.
Choroba nie oznacza automatycznie zakończenia działalności
Przedsiębiorca może przez pewien czas nie wykonywać osobiście usług z powodu choroby.
Nie oznacza to jeszcze, że firma przestała istnieć.
Sąd Najwyższy zwraca uwagę, że okres niezdolności do pracy nie jest z mocy prawa równoznaczny z zaprzestaniem działalności. Firma może również funkcjonować dzięki:
- pracownikom,
- zleceniobiorcom,
- pełnomocnikom,
- innym osobom działającym w jej ramach.
W czasie pobierania zasiłku chorobowego trzeba oczywiście uważać na odrębne przepisy dotyczące wykonywania pracy zarobkowej podczas L4.
Najważniejsze dowody w sporze z ZUS
Jeżeli ZUS kwestionuje działalność, warto budować dowody w kilku grupach.
1. Dowody dotyczące klientów
- umowy,
- zamówienia,
- faktury,
- rachunki,
- przelewy,
- protokoły odbioru,
- e-maile,
- wiadomości,
- reklamacje,
- kolejne zlecenia.
2. Dowody organizacyjne
- umowa najmu,
- sprzęt,
- licencje,
- oprogramowanie,
- domena,
- strona internetowa,
- biuro rachunkowe,
- ubezpieczenie,
- regulaminy,
- cenniki.
3. Dowody marketingowe
- reklamy,
- kampanie,
- profile firmowe,
- oferty,
- ulotki,
- wizytówki,
- statystyki kampanii,
- zapytania potencjalnych klientów.
4. Dowody finansowe
- historia rachunku,
- płatności klientów,
- zakupy,
- koszty reklamy,
- koszty materiałów,
- wydatki na wyposażenie.
5. Dowody osobowe
Świadkami mogą być np.:
- klienci,
- kontrahenci,
- dostawcy,
- księgowa,
- osoby współpracujące z przedsiębiorcą.
Szczególnie wartościowy może być świadek niezależny od przedsiębiorcy, który potwierdzi rzeczywistą współpracę.
Świadkowie z rodziny – czy są bezwartościowi?
Nie.
Sąd może przesłuchać małżonka, rodziców czy inne bliskie osoby.
Trzeba jednak liczyć się z tym, że ich zeznania będą oceniane wraz z pozostałym materiałem.
Dlatego, jeżeli głównymi dowodami są wyłącznie:
- przedsiębiorca,
- jego małżonek,
- rodzice,
a nie ma żadnych dokumentów ani niezależnych klientów, sprawa może być trudniejsza.
Czy można wygrać, jeśli działalność prowadzona była tylko kilka tygodni?
Tak, jest to możliwe.
Kluczowa będzie intensywność i rzeczywistość tych kilku tygodni.
Spójrzmy na przykłady:
Firma A
W 30 dni:
- 15 klientów,
- 18 płatności,
- reklama,
- sprzęt,
- umowy,
- kolejne zamówienia.
Firma B
W 30 dni:
- jedna faktura,
- jeden klient z rodziny,
- brak jakiejkolwiek reklamy,
- brak dowodów wykonywania usługi.
Formalny czas prowadzenia działalności jest ten sam.
Materiał dowodowy – zupełnie inny.
Co ZUS może sprawdzać podczas postępowania?
W praktyce można zostać poproszonym m.in. o dokumenty dotyczące:
- przychodów,
- klientów,
- umów,
- faktur,
- rachunku bankowego,
- kosztów,
- prowadzonej reklamy,
- miejsca działalności,
- posiadanych narzędzi,
- kwalifikacji,
- sposobu wykonywania usług.
ZUS może również pytać przedsiębiorcę o szczegóły prowadzenia firmy.
Warto odpowiadać precyzyjnie i zgodnie z dokumentacją.
Najgorsza sytuacja powstaje wtedy, gdy przedsiębiorca najpierw podaje jedną wersję wydarzeń w ZUS, a przed sądem zaczyna przedstawiać zupełnie inną.
Nie wysyłaj do ZUS przypadkowych dokumentów
Więcej dokumentów nie zawsze oznacza lepszą obronę.
Dokumentację najlepiej uporządkować według kategorii, której ma dotyczyć:
zorganizowanie → dokumenty A, B, C
ciągłość → dokumenty D, E, F
zarobkowy charakter → dokumenty G, H
rzeczywiste wykonywanie usług → dokumenty I, J, K
Dzięki temu sąd może łatwiej zobaczyć całą historię przedsiębiorstwa.
Decyzja ZUS o niepodleganiu – co zrobić?
Jeżeli ZUS wyda decyzję stwierdzającą, że przedsiębiorca nie podlegał ubezpieczeniom społecznym z działalności, należy przede wszystkim dokładnie przeczytać jej uzasadnienie.
Trzeba ustalić, co ZUS konkretnie kwestionuje:
- samo wykonywanie usług,
- ciągłość działalności,
- jej zorganizowanie,
- cel zarobkowy,
- datę rozpoczęcia,
- datę zakończenia,
- czy może jedynie wysokość podstawy składek.
Od decyzji ZUS można odwołać się do właściwego sądu pracy i ubezpieczeń społecznych. Co do zasady termin wynosi miesiąc od dnia doręczenia decyzji, a odwołanie wnosi się za pośrednictwem oddziału ZUS, który ją wydał. Postępowanie odwoławcze w pierwszej instancji jest wolne od opłat.
Kiedy szanse na wygraną są największe?
Najmocniejsza sprawa to zwykle taka, w której można pokazać kilka niezależnych elementów jednocześnie:
- realnych klientów,
- wykonane usługi,
- płatności,
- powtarzalność,
- marketing,
- koszty,
- przygotowanie zawodowe,
- gospodarczy sens działalności,
- zamiar dalszego jej prowadzenia.
Sąd nie powinien wtedy oceniać przedsiębiorstwa wyłącznie przez pryzmat tego, że jego właściciel po pewnym czasie zachorował albo skorzystał ze świadczeń ubezpieczeniowych. Sąd Najwyższy wyraźnie podkreśla konieczność indywidualnej oceny każdej sprawy.
Czy po przegranej przed Sądem Okręgowym wszystko jest stracone?
Nie.
Wyrok pierwszej instancji może zostać zaskarżony apelacją.
Podsumowanie
ZUS może kwestionować, czy działalność gospodarcza była rzeczywiście wykonywana. Sam wpis do CEIDG nie wystarcza, ponieważ dla podlegania ubezpieczeniom społecznym decydujące jest faktyczne prowadzenie działalności.
Największe szanse na wygranie sprawy ma przedsiębiorca, który potrafi wykazać, że jego działalność była:
- zarobkowa w swoim celu,
- zorganizowana,
- prowadzona we własnym imieniu,
- nastawiona na ciągłe funkcjonowanie,
- rzeczywiście obecna w obrocie gospodarczym.
Bardzo ważne są nie tylko faktury, lecz również:
- klienci,
- płatności,
- korespondencja,
- reklama,
- koszty,
- wyposażenie,
- umowy,
- czynności przygotowawcze,
- świadkowie.
Dlatego sprawę trzeba zacząć od ustalenia, co właściwie zakwestionował ZUS:
- samo istnienie działalności,
- okres jej wykonywania,
- czy wysokość podstawy składek.
Dopiero wtedy można właściwie przygotować odwołanie.
A jeżeli ZUS wydał już decyzję – nie warto odkładać działania. Termin na odwołanie wynosi co do zasady miesiąc od jej doręczenia.
FAQ – ZUS kwestionuje działalność gospodarczą
Czy ZUS może uznać działalność gospodarczą za fikcyjną?
ZUS może badać, czy działalność była rzeczywiście wykonywana. Sam wpis do CEIDG nie rozstrzyga o istnieniu tytułu do ubezpieczeń – decydują faktyczne działania przedsiębiorcy oraz występowanie cech działalności gospodarczej.
Jak udowodnić ZUS, że działalność była faktycznie prowadzona?
Najbardziej przydatne są dowody pokazujące realne funkcjonowanie firmy: umowy, faktury, przelewy, korespondencja z klientami, reklamy, oferty, dokumentacja wykonanych usług, koszty działalności oraz zeznania kontrahentów. Czynności przygotowawcze również mogą mieć znaczenie, jeśli rzeczywiście zmierzały do wykonywania biznesu.
Czy brak przychodu oznacza fikcyjną działalność?
Nie automatycznie. Działalność gospodarcza wiąże się z ryzykiem, a przedsiębiorca może ponosić straty. O zarobkowym charakterze działalności nie decyduje wyłącznie faktyczne osiągnięcie zysku, lecz również rzeczywisty zamiar jego osiągania.
Czy ZUS może zakwestionować działalność otwartą miesiąc przed L4?
Może wszcząć postępowanie i badać okoliczności działalności, ale sam krótki okres pomiędzy otwarciem firmy a chorobą nie przesądza fikcyjności. Kluczowe będzie to, co przedsiębiorca rzeczywiście zrobił w tym okresie i jakie posiada na to dowody.
Czy odwołanie od decyzji ZUS jest płatne?
Postępowanie odwoławcze w pierwszej instancji jest wolne od opłat.
Napisz komentarz